Ad maiorem Dei gloriam

W stworzeniach szczęścia nie znajdziemy, owszem często się zawiedziemy. Rzeczy tego świata są marne i krótko trwałe.

Aktualności
Sława świętości i łask
Sonda badawcza
Jak odkryleś te strone?
 
Gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 14 gości 
Najbliższe wydarzenie
No event found.
START Za życia


Za życia

 

Upłynęło niewiele lat od śmierci Jana Pawła II, a wciąż jeszcze słyszymy okrzyki wiernych zebranych na Placu Św. Piotra: «Święty zaraz». Wielu z nas pamięta materiały dokumentalne poświęcone Matce Teresie z Kalkuty, o której powszechnie mówiło się, jeszcze za życia, jako o «świętej».

Te dwa przykłady z naszych czasów uświadamiają, ze sława świętości za życia to nie wymysł pseudo - hagiografii, przypisywanej średniowieczu. Opatrzność Boża w każdym czasie posyła do Kościoła ludzi, którzy prowadząc skromne nawet życie, uważani są już od wczesnej młodości za świętych.

obok_seminaryjnej_kaplicyKonstantyn Dominik należał do ludzi obdarzonych spokojnym charakterem. Jego naturalne cechy sprawiały, że jako młody chłopiec, seminarzysta, ksiądz, a potem biskup, nigdy nie był sam. Szukano go, szukano jego obecności, bez względu na wiek i kontekst historyczny. Ale to nie same cechy charakteru były tego powodem.

Od dzieciństwa kochał modlitwę i często zaszywał się w kaplicach i kościołach. Ale jego pobożność nie była «dziwna». Po wyjściu z murów kościelnych wynosił ze sobą subtelny duchowy ślad spotkania z Bogiem. Ślad, który inni rozpoznawali.

W szkole, w Collegium Marianum, koledzy zwracali się do Niego o radę, jak do Ojca Duchownego, rozpoznając jego głębsze doświadczenie religijne. Jako młody kapłan, pomimo ciągle rosnących obowiązków, nigdy nie zaniedbywał modlitwy i spowiedzi. W konfesjonale wierni ze szczególnym upodobaniem doświadczali owoców jego ukrytej mistyki.

K.Dominik_za_zyciaCiężar obowiązków biskupich nie odebrał mu spokoju ducha i preferencji do modlitwy. Jego dusza zdawała się funkcjonować w obu wymiarach: modlitewnym i realnej codzienności. Nawet ciężka choroba (anemia złośliwa), która od początku lat 30-tych zachwiała jego siłami, nie odwróciła Jego oczu od Najświętszego Sakramentu.

Dramatycznie porusza świadectwo wrogów narodu, najeźdźców z 1939 roku. Wyznawali w zaskakujący sposób: «jego nie sposób aresztować. On żyje całym sercem w świecie, w którym my nie mamy władzy». Niektórzy zaś sami prosili, aby mieć przywilej dostarczyć przesyłkę lub paczkę, tylko po to, aby przez chwile moc z nim rozmawiać, doświadczyć nadprzyrodzonego spokoju.

Zapytaj…

Jeśli chcecie wiedzieć więcej o znanych Postulacji przykładach sławy świętości, jaką cieszył się Dominik wśród swoich współczesnych, napiszcie. → kontakty

 

Ostatnio opublikowane ...

Często czytane ...